Amensty 2014 – Amestaja dla Nielegalnych

Lis 20, 2014 by

Ochrona przed deportacją dla pięciu milionów nieudokumentowanych imigrantów, ale bez prawa do korzystania z dotacji do opieki zdrowotnej oraz świadczeń socjalnych – takie zmiany w prawie imigracyjnym dekretem prezydenckim planuje wprowadzić Barack Obama, podali przedstawiciele Białego Domu przed czwartkowym wystąpieniem prezydenta.

Około 4 milionów z ponad 11 nieudokumentowanych imigrantów – w tym rodzice obywateli amerykańskich oraz posiadaczy zielonych kart, którzy mieszkają w Stanach Zjednoczonych dłużej niż pięć lat – ma kwalifikować się do programu chroniącego ich przed deportacją. Ci, którzy mają czystą historię kryminalną będą mogli legalnie podjąć pracę.

Kolejny milion imigrantów ma otrzymać możliwość uniknięcia deportacji w ramach innych programów, w tym rozszerzenia „deferred action” – programu stworzonego w 2012 r. dla osób, które przyjechały do USA jako dzieci, tzw. Dreamers.

Rozszerzenie ma polegać na zniesieniu ograniczenia wiekowego dla kwalifikujących się osób. Tak w skrócie przedstawiciele Białego Domu zapowiadali ulgi dla imigrantów, które prezydent Barack Obama planuje dekretem prezydenckim wprowadzić w życie, i które miał przedstawić podczas wystąpienia w czwartek wieczorem.

Ochrony przed deportacją nie otrzymają jednak pracownicy rolni, o czym była wcześniej mowa, ani rodzice tzw. Dreamers, czyli młodych ludzi, którzy skorzystali z programu „deferred action”. Poza tym żaden z tych pięciu milionów nielegalnych imigrantów, którzy zdecydują się skorzystać z ulg imigracyjnych, jakie prezydent Obama planuje wprowadzić dekretem, nie otrzyma dotacji rządowych do ubezpieczenia zdrowotnego w ramach Affordable Care Act (Obamacare).

Z zapowiadanych zmian cieszą się organizacje pomagające imigrantom. Zapowiadany dekret określają „długo oczekiwanym zwycięstwem milionów ludzi”. Nowojorska Koalicja ds. Imigracji (NYIC) w różnych miejscach Nowego Jorku (na Manhattanie, w Westchester i na Long Island) zorganizowała w czwartek wieczorem zbiorowe oglądanie wystąpienia prezydenta. „Oczekujemy, że prezydent zaproponuje tymczasowe rozwiązanie dla milionów rodzin i pracowników w całym kraju, czyli ochronę przed deportacją oraz pozwolenie na pracę” – powiedzieli przedstawiciele NYIC, podkreślając, że zmiany te ułatwią życie milionom osób mieszkających i pracujących w USA, ale znajdujących się na marginesie społeczeństwa.

Republikanie w Kongresie ostro krytykują Baracka Obamę za chęć wprowadzenia zmian w prawie imigracyjnym na mocy dekretu prezydenckiego. Oskarżają go o wykraczanie poza autorytet swego urzędu i działanie wbrew Konstytucji. Republikański senator Ted Cruz z Teksasu w edytoriale dla portalu Politico stwierdził nawet, że Obama „zachowuje się jak monarcha”.
„Bezsprzecznie prezydent Obama nie ma prawa obdarowywać legalnym statusem tych, którzy są tu nielegalnie” – stwierdził sen. Jeff Sessions, republikanin z Alabamy.

Z kolei przedstawiciele Białego Domu bronią decyzji prezydenta Obamy podkreślając, że jego plan zmian administracyjnych w prawie imigracyjnym jest „niepodważalny z punktu widzenia prawa” i opiera się na tym, co jest w mocy prezydenta. „Prezydent planuje zastosować prawo już ustanowione przez Kongres” – twierdzą. Przytaczają też przykłady z przeszłości, w których poprzednicy Baracka Obamy, w tym John F. Kennedy, Richard Nixon, Ronald Reagan oraz George H. W. Bush, dekretami prezydenckimi wprowadzili zmiany w prawie imigracyjnym.

Przykładowo prezydent Bush użył swej władzy, aby pozwolić na pozostanie w USA 1,5 milionom nieudokumentowanych imigrantów (czyli wówczas 40 procentom nielegalnych imigrantów), w tym współmałżonkom i dzieciom osób, które otrzymały ochronę przed deportacją na mocy wcześniej wprowadzonego prawa.

Działania Obamy popierają jednak demokratyczni ustawodawcy. „Gratuluję prezydentowi Obamie decyzji zrobienia co w jego mocy i granicach prawa, aby naprawić nie działający system imigracyjny – napisał w oświadczeniu demokratyczny kongresman z New Jersey Bill Pascrell. – Jako wnuk imigrantów oraz kongresman reprezentujący dystrykt zamieszkały przez liczne grupy imigrantów wiem, jakie to ważne dla milionów rodzin, które przyjechały tu, by realizować swój American Dream. Przewodniczący Boehner blokuje popierany przez senatorów obu partii projekt kompleksowej reformy imigracyjnej zatwierdzony przez Senat. W związku takim nieodpowiedzialnym działaniem, decyzja prezydenta Obamy staje się jeszcze ważniejsza i konieczna”.

Analitycy zwracają też uwagę na to, że w tym przypadku „prawo jest tak niejasne, jak sam system imigracyjny”. Zatem to, czy prezydent ma, czy nie ma prawa działania dekretem, podlega interpretacji. „Problem polega na tym, że jeżeli działania prezydenta są niezgodne z prawem federalnym, to automatycznie stają się niekonstytucyjne. Jednak jeżeli jego działania jedynie aplikują pewne rozwiązania prawne w obszarze nie objętym prawem, to jak najbardziej leży to w gestii prezydenta” – stwierdził Alex Nowrasteh, analityk ds. polityki imigracyjnej w Cato Institute.

Oznaką tego, że Obama nie chce wykraczać poza swoje kompetencje, może być to, że ochrony przed deportacją nie otrzymają pracownicy rolni. Jak wyjaśniają przedstawiciele Białego Domu, trudno byłoby uzasadnić, dlaczego powinni być traktowani inaczej niż pracownicy innych sektorów, np. hotelarskiego, budowlanego czy pomoce domowe.

Aby nie wykroczyć poza granice prawa i nie zaostrzać konfliktu z republikańskimi ustawodawcami, oskarżającymi Obamę za zbyt daleko idące zmiany, w projekcie dekretu prezydenckiego nie znajdą się również dotacje do ubezpieczenia zdrowotnego dla nieudokumentowanych imigrantów, którzy otrzymają immunitet przed deportacją. Ta grupa imigrantów również najprawdopodobniej nie będzie kwalifikować się do innych rodzajów pomocy społecznej, z której korzystają obywatele oraz niektórzy posiadacze zielonych kart, jak np. food stamps czy Medicaid.

Brak tego rodzaju pomocy dla imigrantów z kolei nie podoba się obrońcom praw imigrantów, którzy zarzucają Obamie, że jest to kolejna bariera przed pełną integracją imigrantów w środowisku amerykańskim. „Wykluczenie ich np. z opieki zdrowotnej ogranicza ich produktywność w społeczeństwie amerykańskim” – argumentują. „Wszyscy na tym skorzystamy, jeżeli więcej mieszkańców tego kraju będzie miało dostęp do opieki zdrowotnej” – mówi Angel Padilla z National Immigration Law Center, który pomaga imigrantom o niskich dochodach.

Zrodlo:dziennik.com

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.